Tel: +48-14-627 22 25

18 Maj

Stare wino…?

Jeśli chce się wydobyć coś pozytywnego z czasów koronawirusa, to prawdopodobnie to: Cyfryzacja zyskuje na znaczeniu. Wydaje się, że rośnie też chęć doskonalenia się na tej ścieżce. Wyraźnie ros-nąca chęć założenia domowych biur home office może z pewnością mieć sens dla wielu firm. Nie powinno to jednak dotyczyć wszystkich.

Wydaje się, że oferta „seminariów internetowych” rośnie jak grzyby po deszczu. Sama ich forma jest nowa; treść nie zawsze. Seminaria internetowe odbywają się „na żywo”, tj. online. Wszyscy uczestnicy (kobiety i mężczyźni) mogą kierować swoje pytania do mówców za pośrednictwem funkcji czatu.

Jeśli przyjrzeć się bliżej pozycjom „seminariów internetowych”, nie różnią się one znacznie od poprzednich „seminariów”, w których w równym stopniu przekazywano wgląd w kwestie związane z tematami i pytaniami. W przeszłości uczestnicy odwiedzali instytucję edukacyjną osobiście - i zadawali pytania bezpośrednio. Dzisiaj odbywa się to wygodnie za pośrednictwem ekranu.

Wszyscy znamy słowa kluczowe „rola menedżera w kryzysie”, „znaczenie przywództwa w kryzysie” lub „typowe braki w komunikacji w sytuacjach kryzysowych”. Następnie oferowane są również „techniki pytań” oraz informacje na temat „dostosowania i projektowania procesów”. Całość jest oczywiście umieszczona w bezpośrednim związku z kryzysem z powodu koronawirusa i jego wymogami. Istotny temat: „zarządzanie z domowego biura”.

Dopiero okaże się, czy „seminaria internetowe” z udziałem ekranu i czatu jako nową formą samo w sobie jest przyszłościowe i czy może wykraczać poza status „starego wina w nowych butelkach”. Ale jeśli spojrzeć na cały pakiet, najlepiej przy eleganckim opakowaniu odświeżyć również zawartość.

Życzę szczęśliwej ręki do wyboru odpowiedniego szkolenia.

Z poważaniem
Walter Thieme, Dyrektor Zarządzający WTH