Tel: +48-14-627 22 25

„Szkoła doskonałego urlopu“

Autor: Thomasz Wojtas, Polska

Zgodnie z moimi obserwacjami i doświadczeniem w Polsce nie mamy właściwie czasu na urlop. Należymy przecież do najbardziej zapracowanych narodów świata, dlatego tak trudno przychodzi nam przestawić się z pracy na“ niepracowanie“. Ja na przykład potrzebuję około trzech dni, aby móc w pełni cieszyć się urlopem.

Największego bólu głowy przysparza mi zawsze planowanie urlopu i wszelkie przygotowania z nim związane. Kiedyś problemem było także zastępstwo w pracy na czas urlopu, ale w WTH od długiego czasu zostało to bardzo korzystnie rozwiązane. W biurze w Stade pracują jeszcze dwie polskojęzyczne osoby, i przynajmniej jedna z nich jest zawsze „na posterunku“, podczas mojego urlopu, co jest dla mnie w pełni komfortową sytuacją.

Były czasy, kiedy nawet podczas urlopu regularnie pracowałem, czasem nawet więcej, niż sam chciałem. Dzisiaj już tak nie robię, pozytywny wpływ na to ma właśnie wspomniane, dobrze funkcjonujące zastępstwo podczas urlopu w WTH. Jednak każdego wolnego dnia chcę mieć pewien kontakt z biegiem spraw zawodowych – chętnie odbieram więc pojedyncze telefony i odpowiadam także na ważne emaile. Celem jest jednak wypoczynek – zatem podczas urlopu staram się nie skupiać na pracy więcej, niż godzinę dziennie.

Cały czas niełatwo przychodzi mi przywyknąć do urlopu. Zresztą mojej żonie też: pierwsze dwie – trzy noce śpi się nawet  jakoś inaczej. Trzeba by chyba pouczęszczać na jakieś „szkolenia urlopowe“, aby umieć się w pełni cieszyć urlopem od samego jego początku.

Jednakże zawsze, nawet już po kilku dniach urlopu, kiedy wreszcie mogę się skoncentrować na życiu bez pracy, nie udaje mi się od niej uciec choćby myślami. Taki już wieloletni, zawodowy nawyk, którego po prostu nie sposób się pozbyć. Tego chyba także musieliby uczyć w „szkole doskonałego urlopu“…

W Polsce generalnie wszyscy rozumieją i akceptują czas urlopu, zapewne wszyscy ten czas także lubią. Jednak od kilku lat, z uwagi na wspomnianą już coraz większą narodową pracowitość słychać głosy dyskusji, czy nie byłoby dla nas lepsze wprowadzenie czasu urlopowego w stylu włoskim. Wtedy po prostu większość biznesów w całym kraju zawiesza swoją działalność i idzie na trzy tygodnie urlopu w tym samym czasie – rozwiązanie to posiada wymierne korzyści, np. nie istnieje wówczas problem zastępstw urlopowych.

Z takiego wspólnego urlopu w tym samym czasie sa naturalnie wyłączone np. państwowe urzędy oraz instytucje użyteczności publicznej (jak np. stacje benzynowe). Takie podejście do urlopu to nie tylko włoski zwyczaj czy wynalazek – także w wielu innych krajach południowej Europy mieszkańcy od lat urlopują się wspólnie w tym samym czasie. Dlaczego zatem u nas by tego nie spróbować ?

No i naturalne pytanie znajomych po powrocie z urlopu – „jak było ?“. Rokrocznie odpowiadam tak samo: “Było OK. Ale w przyszłym roku z pewnością nasz urlop lepiej zaplanujemy i znacznie lepiej się do niego przygotujemy!”